poniedziałek, 6 sierpnia 2012

Tropical Island/ Hawaiian-print

       Może na wakacje wyjechać nie mogę, ale nikt nie zabroni mi cieszyć się widoczkiem widniejącym na mojej nowej bluzce od Stelli McCartney. Gdy tylko zobaczyłam ten print w jednej z gazet- zakochałam się! Fakt, była to przemyślana inwestycja, ale na szczęście udało mi się upolować go na 50% obniżce. Polecam wszystkim zaglądać do droższych sklepów właśnie w trakcie trwania przecen, można wyszukać świetne drobiazgi w bardziej przystępnych cenach. Warto zainwestować w buty, torebki nie są niestety tak chętnie przeceniane, zwłaszcza te sztandarowe modele.
      Bardzo chciałam mieć coś z "Piankowego" materiału, byłam pewna, że będzie to bluzka, ale w końcu zdecydowałam się na spodenki od Balenciagi. Pewnie połowie z Was nie spodobają się, bo faktycznie są troszkę dziwne, ale ostatnio łapie się na tym, że lubię coraz to dziwniejsze rzeczy, eksperymentuje i nie zamierzam przestawać :)

PS. Zastanawiam się jak co poniektórzy blogerzy radzą sobie z ciągłymi komentarzami na ulicy, np Macademian Girl czy Fashionable Innovations. Jeśli oryginalni blogerzy chcieliby się wypowiedzieć to będę wdzięczna.