wtorek, 21 lutego 2012

Kiicz! Casual outfit

        Tym razem wszystko zaczęło się od wspaniałych spodni inspirowanych Balmain, wyglądają jak skórzane i mają wspaniałe złote zamki przy kieszeniach i nogawkach, to dodaje im charakteru. Najbardziej kiczowatym elementem całego outfitu jest wisiorek, gruby i złoty, przerobiłam go troszkę, bo połączony był z perełkami większymi i mniejszymi, ale ta wersja bardziej mi odpowiada. Koszule kupiłam w sklepie, którego nie trawie, mianowicie New Look. Jakość ubrań w tym sklepie wg. mnie jest żenująco słaba, ale koszule kupiłam na przecenie, zapłaciłam za nią grosze więc nie wkurzyłabym się gdyby zaczęła się pruć po jednym ubraniu. Staram się wchodzić do sklepów, za którymi nie przepadam, bo i tam  można znaleźć coś ciekawego odchodzącego od reguły. Kiedyś nie pomyślałabym ze połączę brąz z czernią, ale to było kiedyś, teraz możemy łączyć ze sobą naprawdę wszystko: Paski i kratka, kwiatki i groszki, róż i czerwień. Najśmieszniej zadziałał na mnie lakier, którym mam pomalowane paznokcie na zdjęciach. Na początku w ogóle mi się nie podobał, a teraz mam ochotę ciągle malować nim paznokcie, od momentu kiedy zobaczyłam tą sukienkę.









Spodnie- Zara
Koszula-New Look
Łańcuch- H&M
Kurtka- Ochnik
Buty- Tommy Hilfiger


8 komentarzy:

  1. Uwielbiam Twoje zdjęcia, Twoje posty i Twój styl ;d

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :D Ciesze się, ze komuś się podoba ;)

      Usuń
  2. Bardzo podobają mi się Twoje spodnie!! Na ogół nie przepadam w ogóle za spodniami, ale takimi bym nie pogardziła! :)

    http://fashionistablog.pl

    OdpowiedzUsuń
  3. Mimo, że jestem facetem ciekawy blog. Ukazuje świat mody z trochę innej perspektywy. :)

    x

    OdpowiedzUsuń
  4. Jesteś takim słodkim pączusiem ; )

    OdpowiedzUsuń
  5. miałam dokładnie to samo z moim aktualnie najulubieńszym lakierem do paznokci :D

    (przyciągnęła mnie nazwa bloga +obserwuję ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. świetna stylizacja ;)
    wygląda na to, że będę zaglądała tu częściej;)
    zapraszam do siebie, agnes-fashion.blogspot.com ;)

    OdpowiedzUsuń